PolecanyBiznes.plBiznesDojrzałość w biznesie. Jak sobie radzić, gdy firma nie prosperuje tak, jak chcemy?
Dojrzałość w biznesie

Dojrzałość w biznesie. Jak sobie radzić, gdy firma nie prosperuje tak, jak chcemy?

przez Artykuł gościnny

Zmieniłaś wiele w swoim życiu, aby prowadzić biznes, o którym zawsze marzyłaś. Zapłaciłaś już niejedną cenę – także emocjonalną. I nagle okazuje się, że własna firma to nie piękny statek, którego jesteś dumną sterniczką, ale łódeczka dryfująca na wietrze, w której wiosła ściskasz coraz mocniej, aby nie utonąć? Jeśli tak się obecnie czujesz, to czytaj dalej ten artykuł. Czym jest dojrzałość w biznesie?

 

Czy w dzisiejszych czasach da się prowadzić biznes?

Celowo we wstępie próbowałam pobudzić Twoją wyobraźnię i nawiązałam do statku oraz łódki. Ta wizja doskonale obrazuje to, jak działają biznesy i co ma na nie wpływ. A w dzisiejszych czasach widać, jak na dłoni, że otoczenie zewnętrzne jest czynnikiem, który może zarówno hamować, jak i popychać firmy do rozwoju.

Wiele osób narzeka obecnie, że świat nie sprzyja przedsiębiorcom. Gospodarka jest w recesji, tuż za granicą trwa wojna, rosną podatki i zobowiązania, a klienci mają coraz mniej pieniędzy. Gdyby jednak spojrzeć na prowadzenie biznesu nie przez pryzmat chwili, ale w dłuższej perspektywie czasowej, to okazuje się, że firma, tak jak życie, ma prawo się zmieniać.

Bez zmiany nie ma życia i bez zmiany nie ma biznesu. Takie dojrzałe spojrzenie na obecne czasy może przynieść całkiem inną perspektywę. Zamiast więc narzekać na to, jak nam jest źle, może warto pomyśleć, co mogę zmienić w swoim biznesie, żeby w tych właśnie "trudnych" czasach zaczął lepiej prosperować.

 

Reaguj na zmiany otoczenia najszybciej, jak się da

Prawda jest taka, że w każdych czasach niezależnie od różnych wydarzeń jedne firmy powstają i się rozwijają, zaś inne upadają. Prawdą także jest, że każde czasy są w jakimś stopniu trudne. Jednak ani ja, ani Ty nie potrzebujemy wymówek dla naszych działań. My potrzebujemy dojrzałego reagowania na zmiany. Oznacza to, że umiemy zidentyfikować obszary, które nie działają i w ich miejsce rozpocząć nowe działania, adekwatne do zmieniających się dynamicznie wymagań rynkowych.

Te trudne czasy, jak je nazywamy, mają to do siebie, że zmieniające się dynamicznie otoczenie wymusza wprowadzanie zmian w biznesie. Nie da się od tego uciec. A jeśli uciekasz, to Twoja firma może nie przetrwać. Jeśli prowadzisz małą firmę, to wprowadzanie zmian jest prostsze i szybciej możesz reagować na wymagania rynkowe. W dużej firmie będzie trochę trudniej. Ale jeśli Twój biznes nie prosperuje w kryzysie tak, jak dotychczas, to po prostu musisz zastanowić się, jakie zmiany powinnaś wprowadzić, żeby go uratować. Bez względu na stopień trudności w ich implementacji.

 

Zmień swoją firmę, jeśli musisz, a sentymenty zostaw na boku

Jak podejść do koniecznych zmian, gdy biznes to Twoje dziecko? Jak cokolwiek zmienić, gdy masz już rozpoczęte projekty, przez które zarwałaś niejedną noc?

Ja też mam sentyment do moich własnych pomysłów, więc doskonale Cię rozumiem. Jednak, gdy rozpoczynają się trudności w firmie, to nie masz innego wyjścia, jak wykreować nowe pomysły, które będą ratunkiem dla zaistniałej sytuacji. Niech te pomysły staną się Twoimi nowymi dziećmi, do których będziesz miała taki sam sentyment, jak do tych niezrealizowanych projektów. Kiedy otoczenie się zmienia, a pomysły się nie sprawdzają, to nie warto za nimi podążać.

Dojrzałość w biznesie

Radzenie sobie z niesprzyjającymi okolicznościami, kryzysami, trudnościami, polega na rozwijaniu biznesu w kierunku, który pozwoli Ci przetrwać. Może zmienisz branżę na taką, która teraz akurat mocno się rozwija? Może poszukasz dodatkowej niszy dla swoich produktów lub usług? A może znajdziesz klientów, z którymi dotychczas nie rozważałaś współpracy? Może wykreujesz nowe produkty lub usługi, które będą odpowiadały na potrzeby klientów w tych specyficznych czasach? A może podniesiesz ceny i zmienisz grupę docelową na taką, która będzie chciała płacić więcej? Jest bardzo dużo możliwości. A powstrzymać Cię przed zmianą może tylko Twoja wyobraźnia.

Jeśli Twoja firma nie prosperuje tak, jakbyś chciała, pamiętaj, że to Ty jesteś sternikiem na statku. Ty decydujesz, w którą stronę popłyniesz i kogo zabierzesz ze sobą. Zmień to, co konieczne, a okaże się, że na tych nowych wodach czujesz się znacznie lepiej. I lepiej sobie radzisz.

 

Artykuł gościnny przygotowała Monika Bojanowska — certyfikowany coach, konsultant kryzysowy. Prowadzi Gabinet Zmiany, w którym oferuje indywidualne procesy coachingowe, mentoringowe, warsztaty i szkolenia. Wspiera w zmianach życiowych i zawodowych kobiety, które czują, że żyją nie swoim życiem, choć wiele już osiągnęły. Pomaga im wzmocnić poczucie własnej wartości i z odwagą sięgać po życie, jakiego pragną. Pracuje też z kobietami w kryzysie, szczególnie zawodowym, które straciły pracę, albo czują się wypalone i nie chcą już pracować tam, gdzie dotychczas. Pomaga im poukładać życie zawodowe na nowo.

Powiązane artykuły

Napisz komentarz