PolecanyBiznes.plBiznesHistorie Ludzi BiznesuEmilia Bartosiewicz-Brożyna: Warto się zatrzymać i spojrzeć na biznes z dystansu
Emilia Bartosiewicz-Brożyna

Emilia Bartosiewicz-Brożyna: Warto się zatrzymać i spojrzeć na biznes z dystansu

przez Renata Zielezińska

Każde spotkanie inspiruje. Każdego dnia jedno słowo lub opinia może zmienić Twoje spojrzenie na świat, ludzi czy Twój biznes. W swojej codziennej pracy zachęcam kobiety biznesu, żeby nie czekały na Świętego Nigdy w swoich projektach. Lepsze zrobione niedoskonałe niż idealne, ale leżące nadal w szufladzie. Zapraszam na rozmowę o promocji kobiecych biznesów z inspirującą Emilią Bartosiewicz-Brożyna – założycielką i CEO platformy biznesowo-rozwojowej Lady Business Club dla przedsiębiorczych Polek z całego świata.

 

Swoją karierę biznesową rozpoczynałaś w korporacji. Co sprawiło, że postanowiłaś zrezygnować z pracy w korpo i promować przedsiębiorcze Polki?

W trakcie pracy w korporacji wiele się nauczyłam i wdzięczna jestem za ten etap w moim życiu. Ale odkąd pamiętam, lubię mieć wpływ na realizowane projekty i działać szybko. A to nie zawsze możliwe jest w korporacji.

Kiedy odchodziłam z dobrego i solidnego etatu w korporacji na rzecz własnej działalności, zajmującej się organizacją eventów, moja mama była załamana. Przez kilka lat kilkakrotnie powtarzała, żebym szukała pracy i zajęła się "czymś konkretnym", a nie rozkładała roll-upy i układała krzesła przed spotkaniami. Tata kompletnie nie rozumiał, o co chodzi.

Ale takie były właśnie początki – w jednoosobowej działalności robiłam wszystko – od układania krzeseł czy banerów, plakatów, ulotek partnerów, po sprzątanie sali po spotkaniu. Przez bardzo długi czas czułam się bardziej organizatorką niż liderką czy panią prezes.

Jednak od początku czułam, że z jakiegoś powodu to moje powołanie, misja, że po to jestem na tym świecie. Aby łączyć kobiety biznesu, właścicielki, które poszukują biznesowego wsparcia, inspiracji czy motywacji – aby nie czuły się samotne w biznesie. Kobiety, które czują, że chcą coś zmienić: swoje działania, zarządzanie firmą czy sobą w czasie, a może perspektywę patrzenia na biznes, siebie czy świat. I każda taka zmiana dmucha w moje skrzydła, aby lecieć dalej i robić jeszcze więcej.

 

Kiedy i w jakich okolicznościach pojawił się pomysł stworzenia Lady Business Club?

Pierwsze spotkanie odbyło się dokładnie 6 października 2011 roku w Hotelu Intercontinental w Warszawie. Choć przygotowania do koncepcji LBC zaczęły się dużo wcześniej.

Sama nazwa przyszła do mnie o 2 w nocy na Fuertaventurze (naprawdę ;-)) tuż po moich urodzinach. Wiedziałam, że mam pomysł, ale szukałam nazwy. Czytałam o różnych klubach, głównie brytyjskich, które miały określone cele działania i zasady członkostwa. W tamtych czasach w Polsce nie było ogólnopolskiego klubu biznesu dla kobiet. Pamiętam, że jako jedna z pierwszych organizacji organizowałyśmy pierwsze spotkanie dla kobiet biznesu na Śląsku.

Wiedziałam też, że członkinie społeczności LBC będą konkretnie określone. Inne wyzwania mają kobiety w korporacji a inne właścicielki firm. Szukałam wokół siebie kobiet będących na podobnym etapie w życiu co ja, chętnych dzielić się wiedzą i doświadczeniami. Nie znalazłam wówczas takiej organizacji, dlatego, jako kreatorka, postanowiłam stworzyć własną.

 

Czym jest Lady Business Club? Na czym polega jego działalność i dlaczego nie zapraszasz do niego mężczyzn?

Od początku działalności LBC nie chodziło tylko o zwykłe spotkania, ale o ideę bycia w grupie. W sanskrycie mówi się o "sanghe". To określenie wspólnoty, w której ludzie sobie pomagają i inspirują się nawzajem. Tak rozumiem społeczność. Każde spotkanie inspiruje. Każdego dnia jedno Twoje słowo może wpłynąć na życie innych ludzi. Z drugiej strony ich opinia, ich jedno słowo, zdanie, może zmienić Twoje spojrzenie na świat, ludzi czy Twój biznes.

Nie jesteśmy organizacją feministyczną, otaczamy się mężczyznami, często są wsparciem dla kobiet działających w biznesie. Zwyczajnie wierzę, że bycie w określonej grupie, która ma określone cele, wartości, potrzeby i oczekiwania przynosi lepsze rezultaty.

Dzisiaj Lady Business Club to platforma biznesowo-rozwojowa łącząca i promująca przedsiębiorcze Polki z całego świata, zarządzające firmami minimum 3 lata lub działające w biznesie ponad 5 lat.

To przestrzeń dla kobiet biznesu, które z radością rozwijają swoje firmy, promują produkty i usługi oraz dzielą się dobrymi praktykami jak działać w biznesie i mieć więcej radości w życiu i w biznesie. Pomagamy im wejść na inne rynki, dotrzeć do nowych klientów i nawiązywać relacje z potencjalnymi partnerkami czy inwestorkami.

To społeczność przedsiębiorczych Polek działająca aktywnie w realu i online od 2011 roku. Wspiera i inspiruje członkinie społeczności Lady Business Club, jak mądrze prowadzić biznes, niezależnie od miejsca i branży, aby przynosił satysfakcję finansową. Zachęca do budowania wartościowych relacji z kobietami z całego świata. Uczy budowania marki osobistej ekspertki, rozpoznawalnej w mediach.

Emilia Bartosiewicz-Brożyna

fot. Paulina Haak

Znalazłam informację, że Lady Business Club skupia kobiety prowadzące swoje biznesy minimum 3 lata. Skąd wzięło się to kryterium?

Od początku działalności Lady Business Club zależało mi na wymianie doświadczeń w prowadzeniu biznesu. A żeby je mieć, musi upłynąć trochę czasu. Patrząc na wyzwania właścicielek firm, okazuje się, że to właśnie 3 rok jest tym rokiem największej zmiany i podejmowania decyzji. Albo idę dalej i rozwijam swój biznes, albo uczciwie, wobec siebie i innych, zamykam ten etap kariery lub zmieniam kierunek.

 

Zauważasz, że kobiety chcą, by być perfekcyjne w każdej dziedzinie życia — także prowadząc firmę? Często nie dają sobie przyzwolenia na popełnianie błędów, a przecież to jest elementem drogi do sukcesu. Skąd to wynika?

Myślę, że duży wpływ na to ma polska kultura i społeczeństwo. Często powtarzane: "Nie wychylaj się", "co ludzie powiedzą", czy "siedź w kącie, a znajdą Cię" wstrzymuje wiele kobiet przed rozwijaniem własnych firm. W swojej codziennej pracy zachęcam kobiety biznesu, żeby nie czekały na Świętego Nigdy w swoich projektach. Lepsze zrobione niedoskonałe niż idealne, ale leżące nadal w szufladzie.

 

Na czym polega Twoja codzienna praca?

Wspólnie z zespołem Lady Business Club organizujemy wiele aktywności i spotkań dla właścicielek firm, głównie w Warszawie, ale także w innych miastach. Zarządzam i nieustannie pracuję nad dalszym rozwojem platformy LBC (może znajdzie się pozytywny inwestor, który pomoże mi w budowanie międzynarodowej aplikacji Lady Business Club). Prowadzę też dużo konsultacji indywidualnych z zakresu osobistego PR w Internecie, bazując na mojej autorskiej metodzie 7 x P.

 

Jak myślisz, dlaczego to kobiety chętniej niż mężczyźni opowiadają o swoich firmach i dołączają do klubów biznesowych?

Myślę, że to jednak mężczyźni chętniej dołączają do klubów biznesowych, tylko powody są inne. Ale rzeczywiście to kobiety są bardziej otwarte na dzielenie się doświadczeniami, przyznawaniem się do porażek i szukaniem wsparcia. Mężczyźni szybciej przechodzą do sedna i konkretnego budowania relacji. U kobiet potrzeba więcej czasu i bliższego poznania, żeby współpracować. Jesteśmy różni, ale możemy się od siebie bardzo dużo uczyć.

 

Większość historii milionerów i ludzi biznesu pokazuje, że pasja jest niezbędna, by odnieść sukces w biznesie? Uważasz, że pasjonaci mają większą szansę odnieść sukces w prowadzeniu firmy?

Pasja jest ważna, ale nie zgadzam się, ze stwierdzeniem, że trzeba mieć koniecznie pasję, żeby robić biznes. Czasami biznes powstaje z pomysłu, iskry, obserwacji potrzeb rynku. Mam wrażenie, że to właśnie pasja czasami jest przeszkodą w dalszym rozwoju biznesu. Bo przecież jak jest miło, lubimy to, co robimy, to przecież pieniądze nie są najważniejsze. A to bywa zgubne.

 

Jakie masz supermoce, które wykorzystujesz w swojej karierze zawodowej?

Na pewno mam wysoko rozwinięty zmysł organizacji i planowania z dużym wyprzedzeniem czasowym. Jestem kreatorką i łatwo przychodzą do mnie pomysły na nowe projekty. W Gallupie moje mocne talenty to m.in. indywidualizacja (szybko dostrzegam potencjał, który drzemie w drugiej osobie, pomagam go wydobyć), bliskość (lubię budować relacje) i aktywacja (umiem zapalić do działania). Myślę, że każdy z nas powinien poznać swoje mocne strony – to pomaga w biznesie i nie tylko.

 

Z jakimi trudnościami mierzą się kobiety prowadzące własne firmy?

O tutaj to musiałybyśmy się umówić na osobną rozmowę ;-). Jest to bardzo różne, w zależności od regionu czy kraju, zakresu działalności i czasu prowadzenia biznesu. Ale najczęściej to samotność w biznesie, poczucie, że nie mamy z kim rozmawiać na wprost, musimy podejmować samotnie wszystkie decyzje. Inny temat to balans pomiędzy życiem biznesowym i prywatnym. Sama ciągle się tego uczę, ale myślę, że już jest coraz lepiej. Myślę, że też wyjście z roli Zosi Samosi, czyli delegowanie zadań, to także wyzwanie. Często kobiety powtarzają, że jak będzie większy budżet, to zatrudnią nową osobę, że jak się uspokoją projekty, to będzie czas. Ale to wymówki. Warto się zatrzymać i spojrzeć na biznes z dystansu i zacząć inaczej planować pracę.

 

A czego, Twoim zdaniem, kobiety biznesu potrzebują najbardziej?

Z mojej perspektywy czasem potrzebna jest zwyczajna rzecz – wysłuchanie problemów i wyzwań przez kogoś, kto je zrozumie i usłyszy tak naprawdę.

 

Warto być sobą w biznesie?

Zdecydowanie tak. Dlatego zachęcam do robienia różnych testów kompetencji i osobowości. Wyciągnąć z nich wnioski i poznać siebie. Kim jestem, co lubię, jak pracuję.

 

Dbasz o balans pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym? Jakie masz sposoby na ładowanie baterii?

Staram się, ale myślę, że już jest lepiej. Długo walczyłam z przekonaniem, że tylko ciężką pracą mogę odnieść sukces. No i dużo pracowałam. Wartości takie jak rodzina były tylko na papierze. Wszystko się zmieniło, kiedy urodziłam drugą córkę. Poczułam, że już tak nie chcę i nie mogę. Że chcę więcej radości.

Baterie ładuję na łonie natury i w podróżach (minimum raz w roku jadę na wycieczkę sama ze sobą). Każda taka podróż to zmiana perspektywy, myślenia, spojrzenia na świat. Na Suwalszczyźnie umiem być sama ze sobą, czerpię radość z samotności. Kiedyś było mi głupio, jak szłam do kina sama, a teraz idę do kawiarni i sama delektuję się czasem tylko dla siebie.

 

Kierujesz się intuicją w biznesie?

Absolutnie tak, chociaż nie zawsze tak było. Kiedyś jej unikałam albo udawałam, że jej nie słyszę. Dzisiaj jak czuję, że coś jest nie tak, to zmieniam decyzję. W kierowaniu się intuicją ważna jest odpowiedzialność. Bo za każdą zmianę to my bierzemy odpowiedzialność.

Emilia Bartosiewicz-Brożyna

fot. Paulina Haak

Emilia Bartosiewicz-Brożyna – założycielka i CEO platformy biznesowo-rozwojowej Lady Business Club dla przedsiębiorczych Polek z całego świata. Prezes Fundacji LBC Business Women Foundation. Od 12 lat łączy i promuje przedsiębiorcze Polki i uczy jak świadomie budować swoją rozpoznawalność w Internecie.

Wspiera i inspiruje członkinie społeczności do mądrego prowadzenia biznesu, niezależnie od miejsca i branży, aby przynosił radość i satysfakcję finansową. Zachęca do budowania wartościowych relacji z kobietami biznesu z całego świata.

Konsultantka osobistego PR i budowania spójnego wizerunku w sieci. Pomaga właścicielkom firm mówić głosem, którego wcześniej nie miały. Wyrazić myśli poprzez spójną komunikację w Internecie, aby ich produkty trafiały do nowych odbiorców.

Redaktorka naczelna portalu www.ladybusiness.pl, który codziennie publikuje wartościowe treści skierowane do kobiet biznesu.

Od 2017 w ramach Fundacji LBC organizuje Plebiscyt Lady Business Awards, jeden z niewielu konkursów dla kobiet biznesu w Polsce, w którym statuetki ani wyróżnienia nie można kupić.

Współorganizatorka projektu #MakeYourBusinessBetter łączącego świat właścicielki firm z kobietami biznesu z korporacji.

Lubi angażować się w projekty, które zmieniają świat wokół nas. Suwalczanka, biznes mama dwóch, niebieskookich córek.

Powiązane artykuły

Napisz komentarz